Marc Augé Nie-miejsca

   Nie-miejsca wprowadzenie do antropologii hipernowoczesności Marc’a Augé to jedna z tych pozycji, która przyniosła mu sławę. Marc Augé urodził się 2 września 1935 we francuskim mieście Poitiers. Zajmuje się etnologią i antropologią kultury. Początkowo badał kulturę ludów Wybrzeża Kości Słoniowej, następnie zajął się jednak podstawami metodologicznymi w badaniach etnologicznych. Od lat ’80 przedmiotem jego zainteresowania jest antropologia współczesnego miasta. I to właśnie to, obok przetłumaczenia jego prac na język angielski przyniosło mu największy rozgłos. W latach 1985-1995 kierował prestiżową instytucją nukową École des hautes études en sciences sociales, w której obecnie pracuje jako kierownik badań.

   Obok tej wydanej w 1992 r. pozycji, Non-lieux. Introduvtion a une anthropologie de la surmodernite ( Le Seuil), która jednak na język polski przetłumaczona została dopiero stosunkowo niedawno ( 2010 r.), w twórczości Augé możemy odnaleźć wiele innych dzieł, m.in. : 1969 – Le rivage alladin, 1975 – Théorie du pouvoir et ideologie, 1979 – Symbole, fonction, histoire: les interrogations de l’anthropologie,  1985 – La Traversée du Luxemburh, 1986 – Un ethnologue dans le metro, 1988 – Le Dieu objet ,1989 – Domaines et châteaux ,1990 – Nkpiti: la rancune et le prohète (razem z J. P. Colleyem; École des Hautes Études en Sciences Sociales), 1994 – Le Sens des autres, 2003 – Le Temps en ruines, z czego niewiele doczekało się polskich tłumaczeń. Nie-miejsca wydane przez Wydawnictwo Naukowe PWN w Warszawie w 2010 r. przetłumaczone zostały przez Romana Chymkowskiego. Do wydania dołączono również przedmowę Wociecha Józefa Burszta (Samotność w świecie nadmiaru), która wprowadza w temat, przybliża sylwetkę autora i jego pracy naukowej.

   Tytułowe nie-miejsca to zasadniczo miejsca, które nie są miejscami. Odwiedzamy je każdego dnia, przewijamy się przez nie, stajemy się ich częścią, a tak naprawdę w nich nie uczestniczymy. Mimo tego, że otacza nas wiele ludzi, z żadnymi nie nawiązujemy „zbędnych” relacji, jesteśmy tam fizycznie, ale nie przywiązujemy do tego większej uwagi. One są po prostu,  „nie zauważamy ich”, nie mają dla nas znaczenia,  choć co dzień z nich korzystamy. Odbieramy je bez kontekstu historycznego, stajemy się w nich anonimowi, jednak pod warunkiem potwierdzenia swojej tożsamości, przez skorzystanie z biletów, kart kredytowych. Samotność w tych skupiskach ludzkich, na dworcach, lotniskach, w hotelach, pozwala nam wbić się w tryb funkcjonowania tych miejsc, określony przez ich reguły.

   Jedną z głównych tez autora jest założenie, że w hipernowoczesności część tego co zewnętrzne, składa się z nie-miejsc, natomiast część tych nie-miejsc składa się z obrazów. Uczestnictwo w nie-miejscach jest obecnie okazją do doświadczania faktycznie bez kontekstu historycznego – samotnej indywidualności, a także nieludzkiego przekazu pomiędzy jednostką a siłami w sferze publicznej. Potwierdzenie swoich tez, autor obrazuje bardzo trafnym przykładem zawartym w przedmowie autora i w epilogu. Krótka relacja podróży Pierre Dupont, poruszającego się w meandrach nie-miejsc, ukazuje tę samotną indywidualność, anonimowość w tłumie. Bezosobowe wypłacenie gotówki z bankomatu, przejazd obwodnicą, a następnie autostradą w kierunku lotniska, sprawdzenie tożsamości w celu uzyskania anonimowości jako pasażera samolotu, pobyt w strefie bezcłowej, lot i beztroskie, samotne „sam na sam” bohatera. Na zakończenie przelot nad Arabią Saudyjską zasygnalizowany przez stewardesę, jako odsyłacz do tej przestrzeni, którą tylko uświadamia sobie na podstawie obrazów wywołanych przez słowa.

   Dalsza część książki, to rozważania nad tytułowym zjawiskiem.  W Rozdziale I „Bliskie” i „gdzie indziej” autor charakteryzuje i definiuje przedmiot badań. Bliskie – czyli tu i teraz. Teraz – etnolog znajdując się w jakimś miejscu opisuje to, co widzi i słyszy właśnie w tym momencie, a „tu”, czyli nie „tam”, nie „gdzieś indziej”. Zwykle „tu” to Europa, „gdzie indziej” – reszta świata, jednak w tym przypadku mamy do czynienia z badaniem „bliskiego”. W nie-miejscach podjęto  studia antropologiczne nad Europą. Autor przybliża przedmiot i metody antropologii. Opisuje zjawisko przyspieszenia historii, która depcze nam po piętach. Wyodrębnia trzy figury nadmiaru – nadmiar czasu, przestrzeni i ego (nadmiar wydarzeniowy, nadmiar przestrzenny, indywidualizacja odniesień).

   W kolejnym rozdziale ( Miejsce antropologiczne) przybliża nam problematykę miejsc antropologicznych. Opisuje sposoby badań etnologa – który zakłada, że idealnymi warunkami do badań byłoby istnienie, egzystowanie każdej wspólnoty na odrębnych wyspach. Etnolog próbuje przejść od przestrzeni do społeczeństwa. Autor odnajduje trzy cechy miejsc: służą identyfikacji, są racjonalne i historyczne. Formułuje zarzut do nowych miast, że nie oferują odpowiedników miejsc wytworzonych przez starszą i bardziej powolną historię, gdzie poszczególne drogi mieszają się i krzyżują, miejsc gdzie się rozmawia, a samotność daje na chwilę o sobie zapomnieć. Zwraca uwagę na kontekst historyczny miejsc, tworzący poniekąd ich wielowymiarowość – nazwy miejsc określające punkty w przestrzeni, a także odniesienia historyczne. Autostrady, obwodnice, szybkie pociągi odwracają nas od miejsc historycznych, jedynie  wzdłuż tych tras mnożą się liczne reklamy, odsyłacze do lokalnych ciekawostek, „jak gdyby aluzja do dawnych czasów i miejsc była dziś jedynie sposobem mówienia o współczesnej przestrzeni.”

   Rozdział III – Od miejsc do nie-miejsc  to postawienie głównej tezy, że hipernowoczesność wytwarza nie-miejsca, to znaczy przestrzenie same nie będące miejscami antropologicznymi, które – inaczej niż to się dzieje w nowoczesnościach Baudelaire’owskich nie integrują dawnych miejsc. Poprzez odwołania do konstatacji innych badaczy, przybliżany jest problem hipernowoczesności i nie-miejsc, m.in. do teorii Michel de Certeau, w której definiując nie-miejsca odnosi się do nieobecności miejsca w nim samym, poprzez nadanie mu nazwy, a także do hipernowoczesności Baudelaire’owskiej jako pożądanej koegzystencji różnych światów. Autor określa warunki, jakie należy spełnić, aby stać się uczestnikiem nie-miejsc – niewinność i sprawdzenie tożsamości. Zaznacza, że przestrzeń nie-miejsc nie tworzy ani szczególnej tożsamości, ani relacji, lecz samotność i podobieństwo. Stwierdza, że nie-miejsca są przestrzenią hipernowoczesności.

   Nie-miejsca są można powiedzieć przełomem w twórczości Marc’a Augé, a zwłaszcza ich przetłumaczenie na język angielski. Odnajdując za Wojciechem Józefem Bursztem trzy etapy twórczości Marc’a Augé  – afrykański, europejski i globalny – można określić to dzieło jako pewne przejście od etapu europejskiego do globalnego. Mimo, iż publikacja powstała w 1992 (minęło już dwadzieścia lat), jakże aktualna jest dzisiaj – pokuszę się o stwierdzenie, iż autor nieco wyprzedził swoje czasy, doskonale przewidział kierunek w którym będą rozwijać się relacje, jednostki, społeczeństwa i ogólnie pojęta rzeczywistość. Co więcej, jego dzieło ma interdyscyplinarny charakter, przesycone jest ogromną ilością odniesień do różnych dziedzin wiedzy i nauki – co może utrudniać czytanie i zrozumienie tekstu czytelnikowi „nie siedzącemu w temacie”. Zrozumienie dla „laika” utrudnia również naszpikowanie dzieła terminologią specjalistyczną. Jednak jakże doskonale ujawnia kunszt autora. Owe liczne odniesienia jednak dobrze obrazują i argumentują stawiane przez Augé tezy, choć momentami zakłócają przekaz i zmuszają do dołożenia większej staranności i poświęcenia więcej uwagi czytanym treściom.

   Hipernowoczesność i jej przestrzeń tworzona przez nie-miejsca to bardzo trafna konstatacja dla współczesności, tej w ciągłym pośpiechu, beznamiętnej, bezuczuciowej samotności w tłumie. „Temat historii nieuchronnej, historii depczącej nam po piętach (niemalże immanentnej wobec każdego naszego powszedniego istnienia) pojawił się wcześniej niż temat sensu czy nonsensu historii, ponieważ to z naszego żądania rozumienia całej teraźniejszości wyłania się trudność nadania sensu nieodległej przeszłości.” (Augé, 2010, str.17) Jednak nadmiar wydarzeniowy zmusza nas do odrywania głębszych sensów, nieważny jest kontekst historyczny, inni ludzie, relacje, liczy się teraźniejszość i osiągnięcie naszych celów, nasze ego z pominięciem aspektu historycznego. To co powinno nas zatrzymać jest „jak gdyby aluzja do dawnych czasów i miejsc”, jest jedynie sposobem mówienia o współczesności.

   Pozycja warta uwagi, zwłaszcza dla osób chętnych zagłębić się w problematykę współczesności. Lektura prowokuje do myślenia, pozwala spojrzeć z innej perspektywy, nakłania do dyskusji. Tym bardziej polecam ją dla osób, choć w niewielkim stopniu zainteresowanych socjologią.

 Augé.M.(2010).Nie-miejsca.Wprowadzenie do antropologii hipernowoczesności.Warszawa:Wydawnictwo Naukowe PWN
Napisano w Bez kategorii Tagi:
One comment on “Marc Augé Nie-miejsca
1 Pingi/Trackbacki dla "Marc Augé Nie-miejsca"
  1. […] Nie miejsca, Marc Auge – Katarzyna Marcinkowska […]

Dodaj komentarz