George Ritzer – „Makdonaldyzacja Społeczeństwa”

Makdonaldyzacja, to „proces, na mocy którego zasady prowadzenia restauracji szybkiej obsługi upowszechniają się, zagarniając coraz większe połacie życia społecznego w Stanach Zjednoczonych i na całym świecie” . Tak oto we wstępie książki pt. „Makdonaldyzacja Społeczeństwa” pisze jej autor – George Ritzer. W swoim dziele chce przedstawić jeden z wielu problemów  współczesnego świata, jakim jest makdonaldyzacja, która jest niczym więcej jak małą częścią procesu zwanym globalizacją. Utrzymuje, że wprowadzona przez Rey’a Croc’a franczyza Mcdonalds’a, wywarła na współczesne społeczeństwo wielki wpływ, a jej zasady działania, normy i prawa oddziałują dzisiaj prawie w każdej dziedzinie życia, jak np. w religii, szkolnictwa, opieka medycznej czy choćby pracy. Nim przejdę do dalszej recenzji jego książki, napiszę parę słów na temat samego autora.

George Ritzer jest amerykańskim socjologiem urodzonym w 1940 roku, w Nowym Jorku. Aktualnie wykładowca na Uniwersytecie w Maryland. Znany jest z tego, że jako pierwszy wprowadził pojęcie makdonaldyzacji. Związane jest to z kontynuacją tradycji socjologii krytycznej.  W swoich pracach odnosi się do prac Maxa Webera i Karola Marksa. W pierwszym doszukiwał się korzeni makdonaldyzacji. Pomóc mu w tym mają teorie Webera, takie jak racjonalizacja i jego „żelazna klatka” oraz biurokracja.

Jak już wspomniałem na początku, Ritzer w swojej książce pisze na temat problemu  jaki stanowi w współczesnym świecie makdonaldyzacja. Oczywiście jest to podparte wieloma przykładami, jak i wyjaśnione na podstawie baru szybkiej obsługi, który jest dla niego paradygmatem makdonaldyzacji.

W pierwszych rozdziałach opisuje pokrótce w jaki sposób McDonalds osiągnął taki sukces i jakie są jego najważniejsze atrybuty, które mu go zapewniły. Są to – sprawność, wymierność, przewidywalność i sterowanie.  W rozdziałach od 3 do 6 opisuje właśnie te „atrybuty” , poświęca im dużo swojej uwagi próbując ukazać dobre strony makdonaldyzacji, lecz cały czas mając na uwadze, iż jest to książka z dziedziny krytyki społecznej, w której próbuje zrównoważyć publiczne dyskusje poprzez zwrócenie uwagi na problemy i zagrożenia, wynikające z makdonaldyzacji. Pokazuje, jak bardzo te cztery atrybuty przeniknęły do społeczeństwa, nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale na całym świecie. Również chce ukazać, iż nie tylko przeniknęły one do społeczeństwa, ale w jak szybkim tempie się one rozwijają. Wyjaśnia pojęcie „nieracjonalność racjonalności” i pokazuje, jakie są skutki tego pojęcia. Jednym z przykładów opisanych w książce jest Holokaust, którego użył do dokładnego opisania, jak działa „nieracjonalność racjonalności” w warunkach  masowo mordowanych ludzi, oraz używanych „technik” do ich uśmiercania.

Makdonaldyzacja, jak pisze, umożliwia nam wiele rzeczy, których w przeszłości nie mogliśmy się podjąć czy zrobić, lecz z drugiej strony ogranicza, ponieważ nasza kreatywność jest poniekąd blokowana, co nie pozwala nam robić rzeczy, które byśmy chcieli.

W dalszych rozdziałach opisuje skutki makdonaldyzacji w różnych dziedzinach życia.  W rozdziale dziewiątym szuka barier, które mogłyby zostać wykorzystane do zatrzymania procesu makdonaldyzacji, ale jak sam twierdzi, będzie ona trwać jeszcze przez bardzo długi czas, a może nawet z czasem stać się pierwowzorem jakiegoś innego większego procesu.

Rozdział dziesiąty opisuje, jak radzić sobie z narastającym problemem makdonaldyzacji  poprzez szukanie różnych alternatyw. Pisze np., jak małe firmy bądź systemy niezracjonalizowane walczą z takim gigantem, jakim jest makdonaldyzacja i jak sobie z nim poradzić, by nie poddać się presji i, go  uniknąć. Jednym z przykładów takiej obrony, według Ritzera jest zaprzestanie ekspansji, ponieważ rozrost firmy spowoduje, iż będzie potrzebował bardziej racjonalnego zarządzania, co może doprowadzić go do coraz bliższej „zagłady”, czyli zmakdonaldyzowania.

Książka pokazuje nam, zwykłym ludziom, którzy są nieświadomi ekspansji takiego silnie oddziałującego systemu, bardzo aktywnego i wywierającego znaczący na nas wpływ, prawie cały czas. Niestety my nie zdajemy  sobie z tego sprawy. Przykłady, które podał w swoim dziele, są satysfakcjonujące i pokazują, jak naprawdę, każde z osobna, oddziałują na odpowiednie dziedziny życia. Lecz, niestety, patrząc na dzisiejsze społeczeństwo muszę w pewnej mierze nie zgodzić się z jego krytyką makdonaldyzacji, ponieważ chcąc nie chcąc jesteśmy uzależnieni od tych atrybutów i  jest to coś co rozwijające się społeczeństwo potrzebuje. Dla przykładu, żywność: gdyby nie współczesny system wymierności i przewidywalności, oraz sprawności, i sterowania, byłoby trudno w tych czasach nakarmić 7 miliardów ludzi, w sposób inny niż obecnie.

Jednym z elementów, które mnie się nie podobały w książce, jest motyw opisania nieracjonalnej racjonalności poprzez pryzmat Holokaustu. Ritzer w dokładny i przemyślany sposób zdefiniował Holokaust jako system utylizacji Żydów  i porównał do taśmy montażowej. Ale, moim zdaniem jest to chwyt, który mógłby zostać pominięty w opisaniu tego problemu, ponieważ  książka posiada wiele ciekawszych i prostych przykładów wyjaśnienia problemu. Uważam tylko, że „chwyt” ten może zrazić do siebie pewną ilość osób czytających jego pracę. Twierdzi, że jest to książka skierowana do zwykłego człowieka, nieświadomego otaczającego go świata sądzi, że  to książka nie naukowa, którą łatwo sobie przyswoić. Oczywiście, w pewnej mierze, uważam użycie przykładu Holokaustu, za właściwe, ponieważ w sposób bardzo krytyczny wyjaśnia nam działanie systemu racjonalizmu. Lecz jak już wyżej napisałem, jest on opcjonalny i niepotrzebny do dalszej refleksji nad problemem, który rozważa w książce.

W jego ostatnim rozdziale, opisującym sposoby radzenia sobie z makdonaldyzacją, stwierdziłem, że sam Ritzer tak naprawdę nie znał odpowiedzi. Czytając to miałem świadomość, iż ludzie pracujący już w zmakdonaldyzowanym systemie, czy to w sieci dużych sklepów, czy w barach szybkiej pozbawieni są jakichkolwiek opcji wydostania się ze swojej sytuacji. Książka ta może i nie miała być z założenia opisem walki z makdonaldyzacją, jednak dla kogoś, kto miał nadzieje znalezienia porady na temat wydostania się z tego „bagna”, będzie to ewidentnym zawodem. Oczywiście, jak już wspomniałem, jest to książka, która ma na celu krytykę systemu makdonaldyzacji a nie walki z nim. Moim zdaniem, by znaleźć odpowiedź na to, jak mamy wydostać się z tej sytuacji, musimy dokładnie rozłożyć wszystkie cztery atrybuty, czyli przewidywalność, sterowanie, sprawność i wymierność, i od podstaw zrozumieć ich działanie.

Zaciekawiło mnie jedno ze zdań Ritzera, a mianowicie „Ostatni już sposób na zwiększenie sprawności w zmakdonaldyzowanym świecie to zapędzenie do roboty klientów. W porównaniu z restauracjami, w  barach szybkich dań klienci wykonują bezpłatnie znacznie więcej zadań. (Ritzer, 2003, s. 104). W książce nie raz, nazywał nas czytelników(konsumentów) pracownikami, którzy bezpłatnie wykonują coraz więcej czynności, które powinien wykonać za nas pracownik. Oczywiście nie odnosi się to tylko do baru szybkiej obsługi, jakim jest McDonald, ale również do innych dziedzin, jak np. służba zdrowia, rozrywka, biurokracja, czy też wiele innych. Pokazuje nam, jak przez tak proste i wydawać się mogło, trywialne rzeczy, tracimy czas, który nie jest nam opłacany. To co miało być według „wytwórców”, łatwe i wygodne dla nas, obróciło się przeciwko nam o 180 stopni, dostarczając instytucjom i firmom więcej zysków, kosztem naszej własnej wygody.

Podsumowując książkę Georga Ritzera uważam, iż opinie i rzeczy napisane w niej pozwolą zrozumieć nam czytelnikom, pewne niedostrzegalne rzeczy, które wokół nas istnieją. Książka pobudziła mnie do pewnej refleksji na temat makdonaldyzacji i pokazała, że rzeczy, które na co dzień robiłem, bez przywiązywania do nich zbytniej uwagi, mają znaczenie w szerszej skali. To, co wydawać się mogło niepozornymi czynnościami, okazało się pracą dla wielkich spółek i wytwórców, którzy, kosztem mojej wygody, bogacą się.

Mimo, iż nie wyjaśnił niektórych problemów makdonaldyzacji do końca uważam, że mam teraz większą świadomość tego co mnie otacza i wiem, że na niektóre rzeczy nie mogę patrzeć przez pryzmat codzienności, lecz muszę podejść do tego w sposób bardziej dokładny, analityczny.

Na koniec muszę zwrócić uwagę jeszcze na sposób w jaki książka została napisana. Jak już wcześniej wspomniałem są to rozważania z dziedziny krytyki społecznej, w których autor równoważy publiczną dyskusję poprzez zwrócenie uwagi na sedno sprawy jakim są problemy i zagrożenia, wynikające z makdonaldyzacji. Skierowana jest do dużego grona ludzi, by móc dzięki temu prowadzić ważną debatę na przedstawiony w książce problem. Dzięki temu, iż nie jest to książka typowo naukowa, czyta się ją z przyjemnością, a co najważniejsze zrozumiale. Każdy aspekt, problem, idea w niej opisane są raczej łatwo przyswajalne i czytelnik powinien w niej znaleźć coś dla siebie interesującego. Oczywiście mając na uwadze to, że nie oceni książkę krytycznie. Zachęcam do przeczytania „Makdonaldyzacji społeczeństwa” Georga Ritzera, z dwóch powodów. Pierwsze to zawartość merytoryczna. Drugi to możliwość procesu który nas dotyczy, bo przecież chcemy być świadomi w jakim społeczeństwie żyjemy i jakie ponosimy konsekwencje różnych działań.

 

Napisano w Bez kategorii Tagi:
2 comments on “George Ritzer – „Makdonaldyzacja Społeczeństwa”
  1. Michał Wanke napisał(a):

    Dobra recenzja, ale fatalny styl! Jelsli chce Pan 10/10, musi Pan nad tym z kims popracować!

  2. Mariusz napisał(a):

    Recenzja jest już poprawiona. Mam nadzieję, że tym razem, będzie lepiej.

1 Pingi/Trackbacki dla "George Ritzer – „Makdonaldyzacja Społeczeństwa”"
  1. […] Makdonaldyzacja Społeczeństwa, George Ritzer […]

Dodaj komentarz