Serge Chaumier, Razem lecz osobno

Ewelina Podgórniak

Recenzja książki: Serge Chaumier „Razem lecz osobno”

 „Jeszcze nigdy forma związku dwojga ludzi, rządzące nim zasady i łączone z nim nadzieje nie czyniły go tak heterogenicznym jak obecnie..” Jakie są więc dzisiejsze pary?, jak wygląda życie intymne?, czym różnią się związki poprzednich dekad?, czy istnieje jeszcze romantyzm?
Na te i inne pytania odpowiada Serge Chaumier w swojej książce „ Razem lecz osobno”.
Chaumier jest wykładowcą uniwersytetu w Bourgogne; socjologiem, zajmującym się analizą związków i relacji w kulturze europejskiej w kontekście antropologicznym i kulturowym.

Książka powstała z pomocą wielu osób, które zgodziły się udzielić wnikliwego wywiadu i odpowiedzieć na intymne pytania dotyczące ich życia. Poza tym autor odnosi się do szerokiego zakresu filmografii i literatury, nawiązuje do teorii myślicieli takich jak Freud, Goffman, Saint- Simon, Foucault, Giddens, Baudrillard i innych. Autor analizuje relacje między ludźmi w kontekście antropologicznym, socjologicznym, historycznym i psychologicznym.

W sferze związków doszło do kompletnej rewolucji. Przenosząc się w czasie widzimy rozsądną miłość lat 50. kiedy to uczucie przychodziło z czasem i polegało na zespoleniu partnerów w prawie każdej dziedzinie życia. Lata 60. i 70. to czas kryzysu małżeństwa i rodziny. Kobiety dostrzegają swoją marną pozycję i walczą o jej zmianę. Odtąd powstają nowe formy związku polegające na samodzielności partnerów. Lata 90. przyniosły rozczarowania płci pięknej, więc cofnęły się one wstecz i wróciły do roli podrzędnej w rodzinie. Serge Chaumier zauważa pewną zależność: „ Każdy kto zmienia swój stosunek do świata, musi najpierw zmienić sposób postrzegania samego siebie”. Panie marzyły o księciu, dzięki któremu odkryją sens swojego istnienia. Czas uwalnia je od tego wzoru. Kobiety wyzwoliły się spod władzy mężczyzn.
Z biegiem czasu także pewne pojęcia zmieniają swoje znaczenie. Pozycja „Razem lecz osobno” pokazuje nam jak takie słowa jak: miłość, związek, partnerstwo nabrały zupełnie innego sensu w XXI wieku. Serge Chaumier wyjaśnia je dokładnie. Co więcej, pojawiają się takie określenia jak współcelibat, małżeństwo rozszczepione, poligamia sekwencyjna, kastracja małżeńska, o których nie można było usłyszeć jeszcze kilkadziesiąt lat temu. Te intrygujące połączenia słów pobudzą zapewne ciekawość i chęć przeczytania pozycji tym, którzy nie mieli jeszcze okazji do niej sięgnąć.
Podstawą tez autora są związki hetero-, homoseksualne i trójkąty. Mają one polegać nie na całkowitej zależności partnerów, lecz na szacunku i uznania dla prywatności drugiej (czy nawet trzeciej) osoby. Nikt jeszcze kilka dekad temu nie wyobrażał sobie, że można być razem, nie żyjąc razem; mieszkać osobno będąc kochającym się małżeństwem. Z książki „Razem lecz osobno” dowiemy się, że można pogodzić życie na tych dwóch przestrzeniach a nawet, że istnieje między nimi płynność. Wydaje mi się, że Chaumier wręcz krytykuje romantyczną miłość. Ludzie powinni sami decydować o formie relacji w jakiej chcą się znajdować, uwolnić się od konformistycznych zasad, które nakazują im dzielić za sobą wszystkie aspekty codzienności i być razem za wszelką cenę. Według mnie pisarz ukazuje tutaj pochwałę hedonistycznej postawy, która każe człowiekowi spełniać swoje pragnienia i dążyć do szczęśliwości. Czy nie właśnie na tym powinno polegać nasze istnienie?

W książce podjęto problem pochodzącego zza Atlantyku nurtu queer, który zachęca do przełamania dualizmu i podziału na hetero i homoseksualizm. Dlaczego mielibyśmy się ograniczać do tylko jednej płci. W tym założeniu kryją się polityczne założenia i mechanizmy władzy. Wyrażanie siebie na różne sposoby może mieć miejsce nie tylko w sferze płciowości, ale także w sferze naszej osobowości. Można jednocześnie być feministką, wegetarianką i nacjonalistką. Tożsamość jest mnoga. Każdy znajdzie w sobie kilka kilka natur, które go będą charakteryzowały. Dlatego ta pozycja jest nieco uniwersalna. Czytając ją odnajdujemy pewne zależności, porównujemy opisywane przykłady do naszych własnych doświadczeń. Odnajdujemy odpowiedzi na nurtujące nas pytania i być może ktoś po tej lekturze postanowi zmienić coś w swoim życiu osobistym i uczuciowym.
Serge Chaumier uważa, że możemy przechodzić od płci do płci. Budować swoje „ja”. Powołuje się w tym przekonaniu na teorię Anne Fausto- Sterling o występowaniu nie dwóch lecz aż pięciu płci: mężczyźni, kobiety, herms: czyli hemafrodyty prawdziwe, mers, czyli pseudohermafrodyty męskie, ferms, czyli pseudohermsafrodyty żeńskie. Pogłębiony opis tych nieco dziwnych i przez niewielu znanych form, francuski socjolog umieszcza w swej pozycji w sposób niebanalny aczkolwiek przystępny.

W analizie socjologa znajdziemy wyraz niechęci do ideologii mieszczańskiej, która postulowała, że miłość daje prawo do traktowania drugiej osoby w związku jak swojej własności. Tymczasem tylko złożone relacje mogą stworzyć silną solidarność w społeczeństwie.

Zwróćmy też uwagę na coraz częściej występujące triady i związki otwarte, których także tu nie brakło. Chaumier poświęca im sporo miejsca w książce. Odpowiada nam na pytanie jaka jest rola trzeciego, jakie są korzyści i wady dopuszczenia do związku kolejnej osoby. Autor przełamuje panujące stereotypy o tym, że w związku otwartym chodzi przede wszystkim o seks. Ludziom decydującym się na taką formę partnerstwa zależy bowiem najbardziej na intymności, czułości, miłości. Osoba trzecia w związku jak się nieraz wydaje nie jest powodem dezorganizacji związku. Przełamuje ona strukturę dominacji, niesie ze sobą poczucie równości wszystkich trzech osób. W „Razem lecz osobno” znajdziemy również analizę miłości grupowej. Wydaje mi się, że często ten temat jest traktowany jak tabu. Serge Chaumier nie boi się ukazać natury ludzkiej, „prześwietla” na wskroś człowieka, jego emocje, uczucia i pragnienia, przed którymi on sam czasem się broni.

Socjolog jest zwolennikiem emancypacji kobiet w związku, do której dążyły przecież przez wiele pokoleń. Nie jest to jednak wyraz feminizmu a raczej rozsądnej równości, wspieranej przez hasła samorealizacji i niezależności każdej ze stron.

Każdy pragnie miłości. Lecz gdzie podział się dawny ideał wiecznego uczucia, które przetrwa wszystko? Coraz więcej par rozwodzi się. Autor, za Andre Gidem podejmuje rzadki temat dekrystalizacji miłości, który według niego występuje po pewnym czasie w każdym związku. Jednak małżeństwa z zasady są trwałe i zawierane na całe życie. Mamy zatem do czynienia z krótko trwającą miłością i małżeństwem po grób. Jak pogodzić te sprzeczności? Chaumier każde zagadnienie omawia od podstaw. I tym razem zajął się pojęciem miłości, jego przechodzeniem przez kolejne stadia, metamorfozy i jego instytucjonalizacją podążając za myślą Charlesa Julieta: „Smutna i banalna historia miłości: zaczyna się od pragnienia, zmienia w przyzwyczajenie a kończy się nudą”. Panowanie nad sytuacją i przejrzystość w związku są wbrew pozorom niebezpieczne. „Trzeci” może przełamać rutynę. Tak więc znów triada pojawia się w rozmysłach Chaumiera.
Nie wszystko jest takie jakie chcielibyśmy aby było. Prawdziwe życie przynosi wiele rozczarowań. Nie bez powodu przedostatni rozdział książki” Razem lecz osobno” zatytułował on: „Bolesna socjalizacja”. Serge Chaumier bierze na siebie zadanie uświadomienia czytelnika o pułapkach jakie na niego czyhają w rzeczywistości. Uczucie i pożądanie może osłabnąć, wieloletni partner okazać się nie tym kogo szukamy, możemy oprzeć się pokusie zdrady i sami być zdradzeni.

Wspomnę jeszcze nieco o polityce płci. W naszym otoczeniu roi się wręcz od kolorowych tabloidów, teledysków, reklam, filmów pełnych erotyzmu, które często budzą odrazę. Dzisiejsze czasy niosą ze sobą problem uprzedmiotowienia człowieka. Tak jest i zapewne będzie. Odnajdujemy w książce powody rozwoju takich sytuacji. Ciało traci na wartości z biegiem lat. Niestety.

Poglądy Chaumiera są nowatorskie i oryginalne, ale nie wszyscy są przygotowani na tak wielkie zmiany. Nie jestem pewna czy w Polsce zaakceptowano by dziś ludzi przechodzących swobodnie od płci do płci. Często takie zachowania są traktowane jako przejaw mody i spotykają się z krytyką. Struktura książki jest przejrzysta i spójna. Można spokojnie stwierdzić że jest to lekka lektura. Wielość przykładów pomaga zrozumieć o co chodzi autorowi w omawianej koncepcji. Czytając pozycję pojawia się pytanie o to jakie będą związki na kolejne 50 lat? Socjolog przywołał się do minionych epok. Widzimy zachodzące antagonizmy. Jak bardzo będzie różniły się rodzina, partnerstwo, miłość w przyszłości… trudno sobie wyobrazić.

Chaumier,S.( 2004). Razem lecz osobno, Warszawa, Prószyński i S-ka

Napisano w Bez kategorii Tagi:
2 comments on “Serge Chaumier, Razem lecz osobno
  1. Michał Wanke napisał(a):

    Tylko proszę użyć funkcji „czytaj dalej”.

1 Pingi/Trackbacki dla "Serge Chaumier, Razem lecz osobno"
  1. […] Razem lecz osobno, Serge Chaumier, – Ewelina Podgórniak […]

Dodaj komentarz