Erasmus A Coruña, początki

Właśnie mija miesiąc naszej przygody w ramach programu Erasmus+, A Coruña przyjęła nas ciepło aczkolwiek nie obyło się bez komplikacji. Pierwsze tygodnie spędziłyśmy na załatwianiu wszelkich formalności, gubieniu się na mieście, poznawaniu organizacji nowej uczelni i na nieustannym szukaniu miejsc z darmowym Wi-Fi.

Początki bywają trudne, ale dałyśmy radę. Największą trudność sprawiało nam dogadanie się z kimkolwiek, gdziekolwiek w języku angielskim. Znacząca część napotkanych tubylców nie zna lub nie chce mówić po angielsku, dlatego też pilnie uczymy się hiszpańskiego, który i tak nie jest powszechnie używanym językiem w Galicji. Jest nim bowiem gallego czyli język galicyjski, któremu bliżej do Portugalii niż do Hiszpanii. Język trudny do zrozumienia jeśli znasz tylko podstawy hiszpańskiego, szybkie tempo wymowy, naleciałości portugalskiego i lokalne wyrażenia sieją mętlik w głowie. Ale nie poddajemy się, w końcu po hiszpańsku dogadamy się z każdym w Galicji.

Miasto jest piękne. A Coruña zachwyciła nas najbardziej z powodu bliskości Oceanu Atlantyckiego oraz klimatycznego starego miasta z wąskimi kamienistymi uliczkami, wszechobecnymi knajpkami i tłumami ludzi podczas sobotnich nocy. Życie tutaj toczy się tutaj w zupełnie innym tempie niż w Polsce, wciąż nie możemy się przyzwyczaić do sjesty.

IMG_0153

Playa de Riazor

IMG_0157

IMG_0220

plaza de Maria Pita
Co do uczelni, Universidade da Coruña jest podzielony na dwa kampusy: w Corunii i w pobliskim Ferollu, które z kolei podzielone są na mniejsze jednostki uniwersyteckie. Nasze zajęcia odbywają się na kampusie Elviñia za miastem gdzie codziennie dojeżdżamy uniwersyteckim autobusem (drogi!), który, o dziwo, często czeka na studentów! Kierowcy, którzy prawdopodobnie nie spełnili swoich rajdowych ambicji, dostarczają nam codziennie sążną dawkę adrenaliny. Zajęcia mamy zarówno po angielsku jak i po hiszpańsku. Wraz z nami studiuje wielu młodych ludzi, również biorących udział w programie Erasmus+, pochodzą z m. in.: Niemiec, Turcji, Czech, Słowacji, Meksyku.. Spotkałyśmy również Polaków, głównie z Poznania.

W trakcie naszego pobyty odbywał się 17 etap słynnego Vuelta a España, który zgromadził tłumy kibiców przy plaży Riazor.

IMG_0211

Czas wolny spędzamy na poznawaniu miasta i okolic. Do tej pory udało się nam zobaczyć stolicę Galicji – Santiago de Compostela, które najbardziej znane jest z romańskiej Katedry w której spoczywa św. Jakub. Stare miasto (wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO) zachwyci każdego. Brukowane wąskie uliczki, restauracje z miejscowymi przysmakami, zabytkowe budowle oraz mnóstwo turystów z całego świata – cechy te najpełniej oddają klimat Santiago.

10728788_727595030642503_2030335888_n

Zdecydowanie najpiękniejszy zachód słońca można zobaczyć na Cabo Finisterre, który w czasach Romańskich uważany był za najbardziej wysunięty na zachód punkt Hiszpanii. Zwiedzanie całego Wybrzeża Śmierci (Costa de Morte) było dla nas niezapomnianym przeżyciem. Cudowna plaża, skaliste wybrzeża i wodospad Ézaro na długo pozostaną nam w pamięci.

IMG_0326

Latarnia morska na przylądku Vilan

IMG_0310

IMG_0342

Playa Carnota

Przed nami 4 miesiące miejmy nadzieję niesamowitych wydarzeń, poznawania nowych miejsc, ludzi i smaków.

Sylwia & Weronika

¡Hasta pronto!

Napisano w główny nurt, Relacje z pobytów na stypendiach z programu Erasmus Tagi:

Dodaj komentarz